środa, 2 lutego 2011

Pearl Harbor

Wiem, że to było ważne wydarzenie w historii USA, ale dziwiła mnie atmosfera panująca podczas całego zwiedzania: wszędzie nakazy przypominające o zachowaniu powagi, umoralniający film propagandowy z prawie płacząca lektorką i naprawdę płaczący ludzie na sali...
Ale M był w swoim żywiole:) Chciał, abym powklejała tu wszystkie zdjęcia... ograniczę się do trzech:))) Pozdrawiam wszystkich! czyżbym zaczynała tęsknic...



2 komentarze:

  1. czyli kawałek historii dzisiaj dla odmiany. Pięknie!
    PS.
    ja też razem z Tobą liczę do trzech:
    Jeden .... dwa...... cztery ! ;-)

    Pozdrawiam również :-)

    OdpowiedzUsuń