Wiem, że to było ważne wydarzenie w historii USA, ale dziwiła mnie atmosfera panująca podczas całego zwiedzania: wszędzie nakazy przypominające o zachowaniu powagi, umoralniający film propagandowy z prawie płacząca lektorką i naprawdę płaczący ludzie na sali...
Ale M był w swoim żywiole:) Chciał, abym powklejała tu wszystkie zdjęcia... ograniczę się do trzech:))) Pozdrawiam wszystkich! czyżbym zaczynała tęsknic...
czyli kawałek historii dzisiaj dla odmiany. Pięknie!
OdpowiedzUsuńPS.
ja też razem z Tobą liczę do trzech:
Jeden .... dwa...... cztery ! ;-)
Pozdrawiam również :-)
są 4 ;)
OdpowiedzUsuń