poniedziałek, 31 stycznia 2011
Przeszliśmy prawie 15 km. Nogi mi umarły, a plecy spaliły od słońca. Raniutko poszliśmy do Aquarium Waikiki - wiem, że I lubi takie klimaty:))) - a jak słońce zaczęło naprawdę przygrzewać, postanowiliśmy wejść na Diamentową Głowę, z której widok na Waikiki i całe Honolulu jest podobno niezwykły. Niestety, kiedy ledwo żywi stanęliśmy u podnóża góry i szykowaliśmy się na dalszą wspinaczkę, przeczytaliśmy na tablicy info, że droga dalsza jest niemozliwa, bo trwają na szlaku jakieś prace... bez komentarza. Ale wrócimy tam! I will be back!!!
A na koniec niespodzianka dla wielbicieli Pulp Fiction:)
I wiem, że jest zamówienie na blondsurferów, ale proszę o cierpliwość:)))
niedziela, 30 stycznia 2011
Chinatown i ogród botaniczny
Dość już tego lenistwa! Dzis rano pojechaliśmy do dzielnicy chińskiej, a potem do ogrodu botanicznego. W chińskiej dzielnicy całkiem inny swiat. Domki malutkie z charakterystycznymi dachami, szyldy sklepów tylko ichnimi robaczkami napisane. Jest też dużo brudniej i ciszej. Wszędzie widać przygotowania do Nowego Roku - Królika chyba, bo wszędzie widziałam króliki o różnym stopniu kiczowatości:))). Za to piękne świątynie, czerwone i złote lampiony, zapach kadzidełek.
Za Chinatown rośnie sobie Botanical Garden. Od ponad stu lat dosadzane są tu okazy roślinek. Marek dzielnie znosił moje ochy i achy przez ponad trzy godziny chyba. Ale jak tu nie wzdychać, kiedy widzę krotony, paprocie, storczyki bez porównania większe niż te biedy z moich doniczek w domu...
Po storczykach oglądaliśmy paprocie drzewiaste i inne roślinki z czasów dinozaurów
a potem inne kwiatki:)
Za Chinatown rośnie sobie Botanical Garden. Od ponad stu lat dosadzane są tu okazy roślinek. Marek dzielnie znosił moje ochy i achy przez ponad trzy godziny chyba. Ale jak tu nie wzdychać, kiedy widzę krotony, paprocie, storczyki bez porównania większe niż te biedy z moich doniczek w domu...
Po storczykach oglądaliśmy paprocie drzewiaste i inne roślinki z czasów dinozaurów
a potem inne kwiatki:)
sobota, 29 stycznia 2011
pierwszy dzień
Aloha!
Mam nadzieję, że uda mi się wkleić te zdjęcia. Słońce nad Waikiki zachodzi błyskawicznie. Na pewno krócej niż kwadrans.
Mam nadzieję, że uda mi się wkleić te zdjęcia. Słońce nad Waikiki zachodzi błyskawicznie. Na pewno krócej niż kwadrans.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)