Za chwilę czeka nas wielkie pakowanie, ale teraz ostatnie fotki: specjalna relacja tajemniczego wysłannika z Krainy Deszczowców:))) - Diamond Head. to kolejny wygasly wulkan znany z tego, że jak już pokona człowiek te schody, tunele, jak już ostatkiem sił wdrapie się na szczyt, to może zrobić najbardziej chyba rozpoznawalne zdjęcie Waikiki:))) Nasz korespondent zrobił to dla mnie i oto widoki:
A takim kolorem żegna nas Pacyfik
Ostatnia fotka pokazuje co dziś raniutko zobaczyłam:) To chyba dobry znak? Do zobaczenia w Polsce! Teraz Wasza kolei dziewczyny!!!!:)))))
hmmm.... dziewczyny nie wiedzą, czy sprostają takiemu wygórowanemu widokowo zadaniu , ale obiecują, że też powrzucają "cóś" ładnego.
OdpowiedzUsuńco nie "G" ? :-)
...a póki co - wszyscy pięknie dziękujemy naszym korespondentom za piękną, dwutygodniową wycieczkę palcem po mapie :-)
Zgadzam się z I, to byla niesamowita wycieczka.Dziękujemy :)
OdpowiedzUsuńWitaj, czuję się zabrana w miejsca do których w tym życiu najprawdopodobniej nie dotrę.
OdpowiedzUsuńTrafiłam on Małgosi z Toskańskich zapisków.
Zasiadam z filiżanką i czytam :)