piątek, 11 lutego 2011

Ostatni dzień.

Wiedzieliśmy, że w końcu nadejdzie, ale i tak nam smutno...
Za chwilę czeka nas wielkie pakowanie, ale teraz ostatnie fotki: specjalna relacja tajemniczego wysłannika z Krainy Deszczowców:))) - Diamond Head. to kolejny wygasly wulkan znany z tego, że jak już pokona człowiek te schody, tunele, jak już ostatkiem sił wdrapie się na szczyt, to może zrobić najbardziej chyba rozpoznawalne zdjęcie Waikiki:))) Nasz korespondent zrobił to dla mnie i oto widoki:


A takim kolorem żegna nas Pacyfik

Ostatnia fotka pokazuje co dziś raniutko zobaczyłam:) To chyba dobry znak? Do zobaczenia w Polsce! Teraz Wasza kolei dziewczyny!!!!:)))))

3 komentarze:

  1. hmmm.... dziewczyny nie wiedzą, czy sprostają takiemu wygórowanemu widokowo zadaniu , ale obiecują, że też powrzucają "cóś" ładnego.
    co nie "G" ? :-)
    ...a póki co - wszyscy pięknie dziękujemy naszym korespondentom za piękną, dwutygodniową wycieczkę palcem po mapie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z I, to byla niesamowita wycieczka.Dziękujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj, czuję się zabrana w miejsca do których w tym życiu najprawdopodobniej nie dotrę.
    Trafiłam on Małgosi z Toskańskich zapisków.
    Zasiadam z filiżanką i czytam :)

    OdpowiedzUsuń